poniedziałek, 23 marca 2026

NASZA MIŁOŚĆ

Niech Twoje palce kroplami opuszków

Niczym dotyku deszcz na skórę lecą.

Wnet zamknę oczy i, dryfując w łóżku,

Wokół którego gwiazdy jeno świecą,


Zniknę z powierzchni ciężkiej i przyziemnej,

W wymiarze doznań z mej skóry spijając

Strużki pieszczoty nieziemsko płomiennej,

Twoje ramiona za skrzydła me mając.


Osiadaj szeptem na mych skroniach jako

Wiatr przesiewany pajęczyną włosów.

Niech Twoje słowa w myślach równe ptakom

Budzą mnie szumem pełnych mleka kłosów.


Wejdę w te łany jak mnie Pan Bóg stworzył,

By maki, chabry me ciało odziały.

Dreszcz mnie na stada motyli rozmnoży,

Aby te przestrzeń, frunąc, obsiewały.


Oplataj ciałem w Tobie moje ciało,

Które przyrasta do Ciebie z ufnością,

Aby Twe serce we mnie pulsowało

I aby biło me ze wzajemnością;


Byś był kielichem dla mnie jako płatków

Kwiatu, co jeszcze otworzyć się nie śmiał,

Kuląc się w trawie na niewielkim skrawku

W nas potężnego nade wszystko szczęścia.


Niech trwa ta chwila ponad nieskończoność! -

Niech czas nie waży się tej chwili wadzić.

Świat musi zbudzić wszak w sobie świadomość,

Iż nasza miłość może go rozsadzić.

grafika pochodzi ze strony: tapeciarnia.pl



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz