Powietrze pachnie mgłą o siwych włosach
Do suchej nitki wodą przesiąkniętych
Niczym zbutwiała trawą zimna rosa
W pajęczyn sieciach bogato rozpiętych
Jak parasole latem na deptaku,
Gdzie restauracje się przekomarzają,
Która to słynie z najlepszego smaku...
Lecz parasole te ciszą trącają...
Wyczuwam grzybni wilgotność przyjemną
Mokrym mchem oraz piachem doprawioną.
Choć dzień się budzi, to nadal jest ciemno.
Latarnie w drodze jak zapałki płoną.
Echo stłumione gdzieś w oddali szczeka,
Aż akustyka nim na wskroś przeszyta
Cierpliwie w mroku na wiadomość czeka,
Co albo kogo niebawem przywita.
Para się wznosi ku niebu ospale,
Octem jabłkowym obficie skropiona.
Z butelką cydru wiatr chodzi zuchwale,
Wokół niej wiążąc lubieżne ramiona,
Którymi drzewa również obejmuje,
Szeleszcząc liśćmi jeszcze zielonymi...
Aromat śliwek przesłodzonych czuję
Pośród korzeni nimi karmionymi.
A wokół pomór ptactwa się roznosi...
Ni trel, ni szczebiot już dźwięku nie zbudzi.
Chociaż się ucho o ton mierny prosi,
Słuch się daremnie o tę łaskę trudzi.
Smutek się jeno bezdźwiękiem rozlewa,
Szumem gałęzi milczy niemo... głucho...
Nostalgii nuty garściami rozsiewa,
Siorbiąc nie deszczu, ale żalu pluchą.
Niebo granatem ciężkim się obrywa,
Wisząc nad światem niczym wór kamieni.
Noc jeszcze słońce swą czernią zakrywa,
Choć się niebawem w dzień promienny zmieni,
Co sugeruje horyzont w szczelinach,
Przez które sączy się oporne światło.
Kolejny etap życia się zaczyna.
Widzę go łuną na wschodzie wyblakłą.
Dzień dobry!, zatem poranku leniwy,
Pod ciepłą kołdrą się wylegujący.
W oknach cię widzę, mój druhu szczęśliwy,
Świeżutką kawą w dłoniach parujący.
grafika pochodzi ze strony: tapeciarnia.pl

Cudownie opisany wrzesień.Ile szczegółów w uchwyconych z tego poranku,którego nie dostrzegamy.Piękny wiersz.
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję i naprawdę szczerze się cieszę, że jestem w stanie zachwycić Czytelnika moimi wersami. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuń