poniedziałek, 10 sierpnia 2026

ZNUŻENIE

Myślałam... będzie od teraz inaczej...

Świat w barwach stanie znacznie wyraźniejszych...

Gdy się zbudziłam, nie sądziłam raczej,

Że się pojawi, ale mniej piękniejszy


Niż się go ujrzeć jednak spodziewałam

W przypływie, może, dziecięcej wdzięczności.

Chłodnym spojrzeniem ów świat powitałam

Z dość wstrzemięźliwym objawem radości


Jakbym poczuła nim rozczarowanie,

Że na spotkanie się nic nie wysilił.

Miał trwa słomkowych przetarte ubranie

I jedno kurzem suchych ścieżek pylił,


Szelestem liści pstrykał nieustannie

I gałęziami zawodził znudzony

Jako kawaler, co przygodnej pannie

Nie pragnie zostać nawet przedstawiony.


Lekceważąco więc potraktowałam

Ów świat w surducie szarej przyziemności.

Będzie inaczej od teraz... myślałam,

A się ocknęłam w jego codzienności,


Która mnie niczym nie oczarowała

A osaczyła monotonnym rytmem

I jak oliwą nudą ociekała...

Życie potrafi być co najmniej przykre...


Miałam wrażenie, że się wciąż obracam

W szklanej pułapce dnia powtarzanego,

Z minionych zdarzeń nieustannie wracam

W historię czasu znów odtwarzanego.


Weszłam w to pasmo godzin kopiowanych,

Nie mogąc drogi powrotnej odnaleźć

Do dni przede mną przez los pochowanych,

Bez których można jedynie oszaleć.


Będzie inaczej... od jutra być może -

Z taką nadzieją wieczór mnie nachodzi.

Przez dzień znużenia przebrnąć mi pomoże

Lub mnie w kolejny dzień znużenia zwodzi...

grafika pochodzi ze strony: tapeciarnia.pl




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz